Europejska Inicjatywa Obywatelska Stop TTIP zgłoszona

15 lipca 2014 r. został złożony wniosek do Komisji Europejskiej o rejestrację 47. Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej (EIO). Inicjatywa „STOP TTIP“. Koalicję tworzy 148 organizacji z 18 krajów UE.

Apel Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej: Zatrzymać negocjacje TTIP i CETA
Rejestracja EIO 15 lipca 2014 r. – Krytyka: niewystarczające włączenie obywateli i obniżanie standardów

Komunikat prasowy

15 lipca 2014 r. został złożony wniosek do Komisji Europejskiej o rejestrację 47. Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej (EIO). Inicjatywa „STOP TTIP“ apeluje do Komisji Europejskiej, aby ta zarekomendowała Radzie Unii Europejskiej wycofanie mandatu negocjacyjnego w sprawie Transatlantyckiego partnerstwa w dziedzinie handlu i inwestycji (TTIP) i nie przyjęła Kompleksowej umowy gospodarczo-handlowej (CETA).

Inicjatywę tworzy 148 organizacji z 18 krajów członkowskich UE. W Niemczech inicjatywę koordynują organizacje Attac, Campact, Friends of the Earth Germany (BUND), Mehr Demokratie e.V., Environment Institute Munich i Nature and Biodiversity Conservation Unit (NABU). Do koalicji należą m.in. Transparency International Germany, Greenpeace Luksemburg, 38 degrees (Wielka Brytania), War on Want (Wielka Brytania), Unison (Wielka Brytania) i Tierra (Friends of the Earth Hiszpania). Koalicja nieustannie rośnie.

– Nasze krytyczne podejście ogniskuje się na wymiarze demokratycznym tych planowanych umów handlowych. Zasady, które mają daleko idące konsekwencje dla 500 milionów obywateli krajów UE w 28 krajach członkowskich, negocjowane są za zamkniętymi drzwiami. Sprzeciwiamy się temu – mówi Michael Efler, przedstawiciel komitetu obywateli EIO i rzecznik prasowy stowarzyszenia Więcej Demokracji (Mehr Demokratie e.V.). Efler krytykuje szczególnie planowany w obu umowach handlowych system rozstrzygania sporów pomiędzy inwestorami a państwami (ang. Investor-State Dispute Settlement, ISDS). Są to zasady dotyczące ochrony inwestycji, które dają zagranicznym inwestorom daleko idące przywileje. Na przykład, jeśli parlament jakiegoś kraju uchwali prawo mające wpływ na inwestycję i zyski firmy zagranicznej, może ona zaskarżyć państwo – lecz nie w sądzie, a w tajnym trybunale arbitrażowym. Decyzje posiadające legitymizację demokratyczną mogą zostać przez to udaremnione.

– Niebezpieczne są także plany dotyczące współpracy regulacyjnej. Mogą one prowadzić do ograniczenia demokratycznej kontroli przez obywateli, tj. do wprowadzenia mechanizmu wczesnego ostrzegania dla biznesu w sprawie ustaw dotyczących handlu. Umożliwiłyby one lobbistom zgłaszanie swoich uwag do planowanych dokumentów jeszcze zanim sprawą zajmą się parlamenty. W ten sposób lobbiści mogliby blokować niekorzystne – ich zdaniem – regulacje – tłumaczy Michael Efler.

John Hilary, dyrektor brytyjskiej organizacji War on Want i członek komitetu obywateli mówi: – TTIP nie jest umową dwóch konkurujących ze sobą partnerów, UE i USA. TTIP jest wspólną próbą międzynarodowych korporacji po obydwu stronach Atlantyku, aby otworzyć rynki ze szkodą dla ochrony konsumentów, bezpieczeństwa żywności, ochrony środowiska, cennych standardów socjalnych, ograniczeń dotyczących użycia toksyn i regulacji w zakresie bezpieczeństwa systemu bankowego. Międzynarodowe korporacje mają też dostać wzajemny dostęp do zamówień publicznych w UE i Stanach Zjednoczonych.

– Jedną z konkretnych przykładów różnic w prawie europejskim i amerykańskim jest zasada ostrożnościowa, którą stosuje UE, na przykład w sprawie dopuszczenie do użytku substancji chemicznych. Jednak TTIP może sprawić, że firmy będą rejestrowały niebezpieczne produkty w USA, co da im potem możliwość wejścia na rynki europejskie. W Stanach Zjednoczonych stosuje się zasadę „ex-post”. Oznacza to, że produkt zostaje usunięty z rynku dopiero wtedy, gdy zostanie dowiedziona jego szkodliwość. Dlatego od samego początku o wiele łatwiej zarejestrować taki produkt w Stanach Zjednoczonych – mówi Hilary.

Susan George, prezeska zarządu Transnational Institute (TNI), honorowa prezes ATTAC Francja i członkini komitetu EIO, tłumaczy, że dotychczas zostało podpisanych tysiące umów dwustronnych i wielostronnych dotyczących handlu i inwestycji, lecz TTIP jest szczególnie niebezpieczny, gdyż był przygotowywany przez międzynarodowe korporacje przez 20 lat. Ogromne koncerny ukształtowały treść TTIP i na zaproszenie rządów stały się oficjalnie częścią procesu tworzenia TTIP, a obywatele zostali wykluczeni. Jednak można powstrzymać tę umowę, tak samo jak stało się z Wielostronną Umową o Inwestycjach (ang. Multilateral Agreement on Investment, MAI), która również była negocjowana w sposób tajny, lecz została zablokowana w 1998 roku w wyniku silnego sprzeciwu społecznego. Jednym z powodów zablokowania MAI było to, że umowa zawierała takie same przywileje dla korporacji jakie obecnie zawiera TTIP, takie jak system arbitrażu inwestycyjnego, który pozwala korporacjom pozywać rządy o odszkodowania w prywatnych trybunałach, jeśli uznają one, że decyzja rządu wpłynęła na ich obecne lub planowane zyski. Koncerny chcą zatem sprywatyzować nie tylko sądownictwo lecz także poważną część kompetencji ustawodawstwa poprzez przejęcie decyzji w sprawie regulacji i standardów. Mogłyby one nawet nękać rządy groźbami pozwów, jeśli rząd chciałby wprowadzić nowe standardy dotyczące bankowości, warunków pracy, ochrony środowiska, bezpieczeństwa żywności, zdrowia itd. – TTIP jest wielkim zagrożeniem dla demokracji. EIO chce demokracji, a nie korporacji – mówi George.

Od 1 kwietnia 2012 roku obywatele krajów UE mają możliwość wezwania Komisji Europejskiej do zaproponowała rozwiązania w kwestiach, w których UE posiada kompetencje do stanowienia prawa. Ponadto, w razie powodzenia, EIO wymaga, aby odbyło się wysłuchanie publiczne w Parlamencie Europejskim. Aby EIO była skuteczna, musi ona zyskać milion podpisów. Co więcej, muszą zostać spełnione warunki dotyczące liczby podpisów w co najmniej siedmiu krajach członkowskich UE.

Dalsze informacje o planach Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej

Osoby zainteresowane odtrzymywaniem wiadomości dot. EIO mogą zapisać się na listę mailową dla prasy po skontaktowaniu się z p. Regine Laroche, Mehr Demokratie e.V. (presse @ mehr-demokratie.de).

Przeczytaj artykuły o podobnej tematyce:

, ,