Nierówności na świecie – stan w 2018 r.

Nota informacyjna na podstawie raportu „Reward Work, Not Wealth” (Nagradzajmy pracę, nie bogactwo) opublikowanego przez organizację Oxfam w styczniu 2018 r.

Szybkie fakty:

 

  • Fakt – bogactwo na świecie – 82% bogactwa wytworzonego na świecie w 2017 r. trafiło do 1% najbogatszych. W ciągu ostatnich 10 lat zwykli pracownicy i pracownice zaobserwowali wzrost swoich wynagrodzeń o 2% rocznie. W ciągu ostatnich 12 miesięcy miliarderzy zwiększyli swój majątek o 762 miliardy dolarów;
  • Fakt – kobiety na światowym rynku pracy – na całym świecie kobiety ciągle zarabiają mniej od mężczyzn i wykonują pracę w niżej opłacanych zawodach. Średnia światowa różnica w wynagrodzeniach dla kobiet i mężczyzn to 23%. Również kobiety wykonują nieproporcjonalnie więcej nieodpłatnej pracy opiekuńczej;
  • Fakt – drobni rolnicy w dystrybucji światowego bogactwa – ogromna liczba osób ubogich czerpie dochody z rolnictwa i produkcji żywności na małą skalę. Na całym świecie są częścią systemu żywnościowego, który utrzymuje ich w ubóstwie i bezsilności;
  • Fakt – pracownicy w dystrybucji światowego bogactwa – posiadanie zatrudnienia nie oznacza wyjścia z biedy. Pracownicy i pracownice, którym udało się wyjść ze skrajnego ubóstwa pozostają nadal biedni, mają długi i walczą o wyżywienie swoich rodzin. 56% światowej populacji żyje dziennie za 2 do 10 dolarów. Jeden z prezesów wielkiego światowego koncernu odzieżowego potrzebuje tylko 4 dni by zarobić tyle, ile bangladeska pracownica jego firmy zarobi w ciągu całego życia.

Infografika na podstawie raportu Oxfam nt. nierówności 2018[Infografika powyżej: kliknij na obrazek, aby go pobrać]

Nierówności globalne w kontekście celów społeczności międzynarodowej

Termin społecznych nierówności globalnych najłatwiej wyjaśnić poprzez dysproporcje w zamożności osób indywidualnych oraz całych państw, jak również poprzez nierówny dostęp do przywilejów (np. możliwości podejmowania decyzji, ochrony zdrowia, edukacji) oraz zasobów.

Istniejące i pogłębiające się nierówności globalne to jedno z kluczowych wyzwań współczesnego świata. Znalazło swoje odzwierciedlenie w Agendzie ONZ dot. Celów Zrównoważonego Rozwoju (ang. Sustainable Development Goals – SDGs). Kwestii nierówności dotyczy cel nr 10 – „Zmniejszyć nierówności w krajach i między krajami”. Jak czytamy w dokumentach opisujących ten cel „konieczne jest, by każdy człowiek mógł korzystać z inkluzywnego postępu gospodarczego, opartego na trzech filarach zrównoważonego rozwoju -   ekonomicznym, społecznym i środowiskowym.

Uwzględnianie potrzeb osób pokrzywdzonych i grup marginalizowanych powinno stać się powszechną zasadą stosowaną w politykach dążących do zmniejszenia nierówności”.

Nie można jednak zapomnieć, że Agenda 2030 ONZ ma również swoich krytyków. Autorzy opracowania „80-20. Development in an unequal world” zaznaczają, że Agenda 2030 opiera się na rozwoju zakładającym ciągły wzrost gospodarczy w świecie, w którym przecież kurczą się zasoby oraz postępują zmiany klimatu. W tym samym opracowaniu zaznaczono również, że Cele Zrównoważonego Rozwoju mają za zadanie zniwelować nierówności poprzez wyciąganie ludzi z ubóstwa, przy jednoczesnym pozostawieniu bogactwa i władzy tego 1% najbogatszych na świecie zupełnie nienaruszonych. Autorzy Agendy nie przyjmują do wiadomości, że masowe ubożenie jest produktem akumulacji ekstremalnego bogactwa będącego w rękach nielicznych oraz nadmiernej konsumpcji dokonywanej przez te osoby, co pociąga za sobą tworzenie barier oraz nadmierną eksploatację. Nie uda się rozwiązać problemu ubóstwa, jeśli nie podejmie się wyzwania walki z patologiami wynikającymi z akumulacji bogactwa (Jason Hickel, antrolpolog, London School of Econimics 2015).

W prezentowanym tekście chcemy przyjrzeć się kluczowym rezultatom wydanego w styczniu 2018 raportu organizacji Oxfam dotyczącego właśnie tematyki globalnych nierówności społecznych. Raport został wydany pod hasłem „Reward work, not wealth”, co w tłumaczeniu na polski oznacza „Nagradzajmy pracę, nie bogactwo”.

We wstępie do raportu autorki i autorzy zwracają uwagę, że w latach 1990-2010 odsetek osób żyjących poniżej tzw. granicy ubóstwa (czyli za poniżej 1,90 dolara dziennie) zmniejszył się o połowę i cały czas się zmniejsza. Jeśli nierówności w granicach państw nie wzrosłyby w tym okresie, kolejne 200 milionów osób mogłoby wyjść ze skrajnego ubóstwa. Ta liczba mogłaby dalej wzrosnąć do 700 milionów, gdyby tylko osoby biedne mogły w ten sam sposób co bogate, korzystać ze wzrostu gospodarczego. Wracając do tego, co zostało zapisane w 10 Celu Zrównoważonego Rozwoju, Bank Światowy jasno wskazuje, że jeśli nie zostanie zlikwidowana luka pomiędzy bogatymi i biednymi, nie uda nam się zrealizować tego celu. I nawet jeśli świat osiągnie w 2030 roku cel w postaci reedukacji ubóstwa do 3%, to nadal 200 milionów ludzi będzie żyło za mniej niż 1,90 dolarów dziennie.

Warto pamiętać, że rozpatrując nierówności ekonomiczne nie chodzi tylko o to, że są one niesprawiedliwe, ale mogą też pośrednio wpływać na wydajność ekonomiczną. Wyższy poziom nierówności wiąże się w wyższymi wskaźnikami terroryzmu i/lub przestępczości, brakiem stabilności politycznej czy obniżonym poziomem zaufania.

Celem powstania samego raportu Oxfamu była próba zrozumienia czym są nierówności oraz zastanowienie się nad możliwościami kreowania nowych polityk redystrybucji. Przebadano ponad 70 tysięcy osób, pochodzących z 10 krajów (Stanów Zjednoczonych, Indii, Nigerii, Wielkiej Brytanii, Meksyku, Republiki Południowej Afryki, Hiszpanii, Maroka, Holandii oraz Danii) na 5 kontynentach. Wyniki z tej zakrojonej na dużą skalę internetowej ankiety pokazują, że ponad ¾ badanych zgadza się ze stwierdzeniem, że luka między bogatymi a biednymi w ich kraju jest stanowczo zbyt duża. Rozpatrujemy tu zatem nie tylko różnice w bogactwie między krajami i kontynentami, ale właśnie wewnątrz krajów. Bo te nierówności są najbardziej znaczące dla obywateli i obywatelek, to je widzą na co dzień. Musimy zatem badać kwestie nierówności na poziomie globalnym, ale sytuacja na poziomie krajów jest niezwykle istotna – tutaj politycy mają największy wpływ na zmianę.

Statystyki pokazują, że globalne nierówności się zmniejszają (głownie dzięki wzrostowi gospodarczemu w Ameryce Łacińskiej, Chinach i innych państwach azjatyckich). Jednocześnie nierówności w obrębie krajów, przez ostatnie 30 lat wzrosły. Statystyki wskazują, że 7 na 10 osób mieszka w kraju, w którym nierówności w obrębie dochodów wzrosły. Jak już wspomniano wcześniej, w katach 1996-2015 liczba ludzi żyjących w sytuacji tzw. ekstremalnego ubóstwa zmniejszyła się połowę. Przyczyną tej zmiany jest silny wzrost gospodarczy oraz zobowiązanie elit politycznych do walki z biedą. Pojawia się tu jednak dość zasadnicze „ale”…

Osoby, które wyszły z ekstremalnego ubóstwa nadal osiągają bardzo niskie dochody i znajdują nadal znajdują się o krok od powrotu do życia za mniej niż 1,90$ dziennie. Nie mają w zasadzie żadnej szansy, by stać się członkami i członkiniami tzw. klasy średniej. Bardzo dobitnie pokazują to dane zebrane przez UNDP w Ameryce Łacińskiej oraz w regionie Karaibów: ekstremalna bieda w tym regionie została zmniejszona o połowę w ciągu ostatnich 10 lat, ale osoby których to dotyczy są nadal bardzo daleko od możliwości klasy średniej, a 1/3 populacji (czyli 200 milionów osób) jest w grupie ryzyka znalezienia się ponownie w sytuacji ekstremalnego ubóstwa. Szczególnie na tę sytuację narażone są osoby należące do grup mniejszościowych: kobiety, rdzenni mieszkańcy, potomkowie Afrykańczyków, osoby LGBTI, z niepełnosprawnościami oraz o mniejszych możliwościach na awans społeczny i ekonomiczny. Raport przygotowany przez Oxfam cytuje też badania innych ośrodków – jak podaje Centrum Badań Pew (Pew Research Center) 50% światowej populacji żyje za 2 do 10 $ dziennie. W tej grupie znajduje się większość światowych robotników oraz drobnych producentów.

Nierówności nie są nieukninione – są wyborem. Wyborem politycznym.

Jak wygląda sytuacja w 2018 roku na świecie:

Jedyną szansą na zmianę bieżącej sytuacji na świecie, w tym zmniejszenie nierówności ekonomicznych, jest godna praca oraz godne stawki wynagrodzenia dla wszystkich pracujących. Nasza ekonomia tzw. 1% jest zbudowana na wysiłku pracowników i pracownic, zatrudnionych w fabrykach w Bangladeszu, Chinach, Stanach Zjednoczonych i innych krajach, w których pracują tak ciężko, że nie mają czasu na przerwę na toaletę, w których ich podstawowe prawa są łamane, a molestowanie seksualne jest zjawiskiem powszechnym. Jednak, aby utrzymać pracę i zarobić choć trochę pieniędzy muszą godzić się takie warunki zatrudnienia.

Sytuacja kobiet

W ciągu jednego roku dochody miliarderów rosną o 762 miliardy dolarów. W tym samym czasie kobiety wypracowują 10 bilionów dolarów dochodu w ramach nieodpłatnej pracy opiekuńczej.

Nierówności społeczne i w obszarze płci są ze sobą ściśle powiązane. O ile w niektórych krajach temat różnic w wynagrodzeniu kobiet i mężczyzn stał się tematem debaty publicznej, o tyle kwestia różnic w stopniu zamożności między kobietami i mężczyznami jest tematem rzadziej poruszanym. A ta druga różnica zdaje się być znacznie większa. W skali globalnej to w większości mężczyźni są właścicielami ziemi, akcji lub innych środków trwałych. Mężczyznom płaci się więcej za tę samą pracę, którą wykonują kobiety i to mężczyźni w większości pracują w zawodach o wyższym prestiżu i które są lepiej wynagradzane. Na całym świecie normy społeczne, postawy oraz wierzenia umniejszają rolę, status oraz kompetencje kobiet, usprawiedliwiają przemoc oraz wskazują, w których zawodach kobiety mogą pracować a w których nie.

Wniosek jaki płynie z tych danych jest prosty. Aby rozwiązać problem nierówności ekonomicznych, musimy najpierw uporać się z nierównościami między kobietami i mężczyznami. I na odwrót – aby zapewnić równość kobiet i mężczyzn musimy znacząco zmniejszyć nierówności ekonomiczne. I nie wystarczy tu tylko większe angażowanie kobiet w istniejący system ekonomiczny. Świat potrzebuje nowej wizji społecznej ekonomii, takiej która jest współkreowana przez kobiety i mężczyzn dla dobra wszystkich, a nie tylko dla wąskiej elity osób uprzywilejowanych.

Sytuacja kobiet w przemyśle hotelarskim, odzieżowym i spożywczym

Kobiety pracujące na całym świecie są ofiarami wypadków w miejscu pracy, przemocy seksualnej oraz są narażone na utratę zdrowia ze względu na trudne warunki pracy. Pracownice w hotelach na Dominikanie, w Kanadzie oraz w Tajlandii zgłaszają regularne przypadki molestowania seksualnego dokonywanego przez gości – mężczyzn. Ponadto skarżą się na problemy zdrowotne ze względu na wykorzystanie w pracy silnych środków chemicznych. Z kolei w Bangladeszu pracownice firm odzieżowych cierpią na poważne zaburzenia układu moczowego, ze względu na to, że nie mają możliwości korzystania z toalety w czasie pracy. Badania wykonane przez Oxfam wśród pracownic ferm drobiowych w Stanach Zjednoczonych wskazują, że kobiety są zmuszane do korzystania z pieluch, jako że im również nie wolno korzystać z toalety w czasie zmiany.

Powyższa ramka wskazuje tylko kilka przykładów traktowania kobiet w miejscu pracy w różnych częściach świata i w różnych gałęziach gospodarki. To, o czym nie możemy zapominać mówiąc o nierównościach ekonomicznych, to wspomniana wcześniej nieodpłatna praca opiekuńcza kobiet, niejako usankcjonowana w zasadzie we wszystkich państwach świata. I ostatnia kwestia, w kontekście sytuacji kobiet w gospodarce – prawo. Jak wskazują autorzy omawianego raportu bardzo często prawo również nie stoi po stronie kobiet, szczególnie tych z mniejszymi ekonomicznymi szansami. Nadal w 18 krajach mężowie mogą zabronić wykonywania przez swoje żony pracy zawodowej. W 100 krajach kobiety nie mają prawa wykonywać pracy w tych samych zawodach, co mężczyźni. 46 krajów nie uchwaliło żadnych przepisów przeciwdziałających przemocy domowej.

Dane nie są więc optymistyczne. Aby walczyć z nierównościami ekonomicznymi, kobiety i mężczyźni muszą być sobie równi. Z kolei warunkiem niezbędnym dla równości kobiet i mężczyzn jest równość ekonomiczna. Świat ma jeszcze wiele do zrobienia. My mamy wiele do zrobienia.

Sytuacja rolników i rolniczek

Raport Oxfam, który prezentujemy tutaj nie analizuje dogłębnie sytuacji tej grupy zawodowej. Więcej danych zostanie pokazanych w kolejnej publikacji, poświęconej już tylko i wyłącznie kwestii rolnictwa, która zostanie opublikowana przez Oxfam w pierwszej połowie 2018 roku. Niemniej jednak, jako że rolnictwo stanowi niezwykle ważną gałąź światowej gospodarki, kluczowe dane zostały w skrócie przedstawione i tutaj.

Duża liczba osób ubogich utrzymuje się z rolnictwa oraz drobnej produkcji żywności. Najczęściej jako farmerzy bądź pracownicy najemni na farmach należących do innych osób. Patrząc z perspektywy globalnej, drobni rolnicy są częścią systemu światowej produkcji i dystrybucji żywności, ale system trzyma ich niejako w pułapce ubóstwa i bezsilności. Ich dochody się znacząco zmniejszają, jako że w wielu krajach ceny żywności spadają. Przyczyną spadku cen są z kolei zachowania rynkowe dużych graczy rynku żywności, takich jak koncerny żywnościowe oraz supermarkety.

Produkcja ziaren kakaowca

Przyglądając się globalnemu łańcuchowi produkcji kakao okazuje się, że tylko ośmiu dużych graczy w biznesie czekoladowym kontroluje 75% globalnego handlu kakao, a mniej niż 6% wartości wyprodukowanej tabliczki czekolady wraca do farmerów produkujących ziarno kakaowca. Dla porównania, w latach 80 – tych XX wieku aż 18% dochodu ze sprzedaży tabliczki czekolady wracało do rolników.

Przemysł rolniczy i spożywczy to jedno z głównych źródeł zatrudnienia najniżej opłacanych robotników, głównie w krajach rozwijających się. Najczęściej osoby te zajmują się produkcją żywności, która kupowana jest w supermarketach w krajach bogatych. W tym sektorze widać również bardzo wyraźnie nierówności w obszarze płci. Kobiety stanowią średnio 43% zatrudnionych w rolnictwie w krajach globalnego Południa, a w krajach Afryki Subsaharyjskiej stanowią nawet 50% zatrudnionych. Ponadto, biorąc przykład Ugandy, tylko 14% kobiet posiada na własność ziemię uprawną (dla porównania 46% mężczyzn). W niektórych państwach kobiety rolniczki nie mają prawa dziedziczenia ziemi po zmarłych mężach, co spycha je do na margines społeczeństwa oraz do grupy osób żyjących w skrajnej biedzie.

Omawiając temat produkcji żywności, autorzy i autorki raportu zwracają uwagę na jeszcze jedną, poruszającą kwestię – współczesne niewolnictwo. Zgodnie z danymi zebranymi przez Międzynarodową Organizację Pracy szacuje się, że w 2016 roku 40 milionów ludzi (czyli tylko o 2 miliony więcej niż liczy cała populacja Polski) wykonywało pracę niewolniczą, a wśród nich 25 milionów wykonywało pracę przymusową. Dane ILO wskazują, że pracownicy przymusowi produkują żywność, która trafia na stoły w krajach globalnej Północy oraz wytwarzają ubrania, które są tam kupowane i noszone. 4 miliony wykonujących pracę niewolniczą to dzieci. Szacunkowe dane pokazują, że 150 milionów dzieci w wieku od 5 do 17 lat jest zmuszanych do pracy. 71% współczesnych niewolników to kobiety.

Unikanie opodatkowania

Fortuny najbogatszych ludzi na świcie są dodatkowo pomnażane poprzez unikanie płacenia podatków – zarówno przez osoby indywidualne, jak i przez korporacje, których są właścicielami bądź udziałowcami. Zatem, korzystając z możliwości jakie dają tzw. raje podatkowe (opisane w „Panama Papers”) najbogatsi ukrywają przed organami podatkowymi co najmniej 7,6 bilionów dolarów. Analiza wykonana przez ekonomistę Gabriela Zucmana na potrzeby opracowania raportu Oxfamu pokazała, że ta sytuacja oznacza, że 1% najbogatszych na świecie uchyla się od wypłacenia 200 miliardów dolarów w podatkach. A to z kolei oznacza to, że kraje rozwijające się tracą co najmniej 170 miliardów dolarów rocznie z utraconych dochodów z podatków od korporacji i osób najbogatszych.

Rekomendacje:

Oxfam kończy swój raport wskazaniem pewnych rekomendacji, które rządy, jak i światowi liderzy powinni wziąć pod uwagę, tworząc politykę:

Zarówno rządy, jak i instytucje międzynarodowe muszą ostatecznie zdać sobie sprawę, jaki wpływ na najbiedniejszych ma utrzymywanie współczesnego neoliberalnego modelu ekonomicznego. Zamiast tego konieczne jest wypracowanie nowej, wrażliwej na potrzeby ludzi ekonomii, u której podstaw leżą takie wartości jak równość.

Aby zlikwidować nierówności ekonomiczne musimy przezwyciężyć nierówności wynikające z płci. I nie chodzi tu o głębszą integrację kobiet w istniejącym już systemie ekonomicznym. Celem jest wykreowanie nowej struktury, przy równym współudziale w tym procesie zarówno kobiet, jak i mężczyzn, dla dobra wszystkich, a nie tylko tych do tej pory uprzywilejowanych.

Rządy powinny wprowadzić płacę minimalną, jako sposób na rozwiązanie problemu skrajnego ubóstwa i nierówności.

Na koniec autorzy i autorki zwracają uwagę na jeszcze jedną bardzo ważną kwestię. Mianowicie możliwe jest stworzenie takiego systemu ekonomicznego, który koncentruje się na potrzebach zwykłych pracowników i producentów żywności, a nie na nielicznych posiadaczach światowego bogactwa. Taki system pozwoliłby na godne życie dla wszystkich, mając również na względzie takie gospodarowanie zasobami, by starczyło ich na ziemi dla przyszłych pokoleń. Kluczowe jest zapewnienie darmowych bądź dotowanych usług publicznych. Takie rozwiązanie ma znaczenie szczególnie dla kobiet, jako że zmniejsza zapotrzebowanie na ich nieodpłatną pracę opiekuńczą oraz wyrównuje różnice w dostępie do edukacji i służby zdrowia. A jak już wiemy z omawianego raportu, wyrównanie różnic między kobietami i mężczyznami jest nieodzownym warunkiem likwidacji globalnych nierówności ekonomicznych.

 

Przeczytaj artykuły o podobnej tematyce:

, , , ,