Instytut Globalnej Odpowiedzialności

Amnesty International: Nielegalna broń zabija w Darfurze

Rosja i Chiny, dwóch stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ, łamie embargo na dostawy broni dla Sudanu - alarmuje Amnesty International (AI) w opublikowanym 8 maja 2007 r. raporcie na temat sytuacji w Darfurze.

Według organizacji, broń, amunicja i wyposażenie wojskowe wciąż są dostarczane do Sudanu, pomimo embarga nałożonego nań przez Radę Bezpieczeństwa ONZ. Raport opisuje skutki działań wojennych ponoszone przez ludność cywilną w Darfurze i wschodnim Czadzie, jak przemoc i przymusowe wysiedlenia, a także rodzaje broni używanej przez Sudan. Jest ona dostarczana m.in. przez Rosję i Chiny - dwóch stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Rządy tych państw wiedzą, lub przynajmniej powinny wiedzieć - choćby na podstawie opublikowanych i niepublikowanych raportów ekspertów dla Komitetu ds. sankcji ONZ, lub też ze szczegółowego raportu Amnesty International z listopada 2004 roku, że rząd Sudanu oraz popierane przez ten rząd oddziały paramilitarne dżandżawidów wykorzystują kupioną od nich broń i samoloty do ataków na cywili.

Sytuacja taka jest możliwa ze względu na niejasne zapisy przyjęte przez ONZ w sprawie embarga na dostawy broni do Sudanu. Szczególnie zwraca tu uwagę brak mechanizmów monitorowania sytuacji, weryfikacji danych i raportowania.

W raporcie AI znajdują się też zdjęcia sudańskich samolotów i helikopterów wojskowych, w całości pomalowanych na biało. Powoduje to, że są one łudząco podobne do maszyn używanych przez siły pokojowe ONZ. Są tam m.in. zdjęcia rosyjskiego helikoptera bojowego MI-24 sfotografowanego w Nyala w Darfurze, chińskiego odrzutowca wojskowego Fanfan, oraz, również białego, rosyjskiego samolotu Antonov 26 o numerze rejestracyjnym ST-ZZZ. Wydaje się, że są aż trzy samoloty z tym numerem. Najprawdopodobniej używa się ich do nalotów bombowych na ludność cywilną. Raport AI potwierdza więc wyniki badań przeprowadzonych przez ONZ, które wyciekły do prasy w ubiegłym miesiącu, a w których stwierdza się praktykę malowania samolotów bojowych na biało. Praktyka ta jest zabroniona przez Konwencję Genewską.

Zarówno Chiny, jak i Rosja, zaprzeczają łamaniu embarga na dostawy broni. Chiny twierdzą, że ich eksport do Sudanu jest legalny i na niewielką skalę. Urzędnik rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych oświadczył, że Rosja bezwzględnie przestrzega embarga. Według ambasadora Sudanu przy ONZ, Abdel Mahmood Abdel Haleem'a, zarzuty podnoszone przez AI odnośnie handlu bronią są "bezpodstawne i nieuzasadnione", zaprzecza również praktyce malowania na biało samolotów wojskowych.

W sprzeczności z oficjalnymi wypowiedziami stoją dane na temat handlu bronią. Według ostatnich dostępnych informacji, które pochodzą z 2005 roku, Sudan importował broń i amunicję za 24 mln dolarów, oraz samoloty, helikoptery, wyposażenie i części za blisko 59 mln dolarów. Rosja w 2005 roku wyeksportowała do Sudanu samoloty i wyposażenie (w tym części zamienne) za 21 mln dolarów, oraz helikoptery i uzbrojenie do nich za 13.7 mln dolarów.

Broń do Sudanu eksportuje również Białoruś. Od kilku lat dostarcza broń i wyposażenie dla sudańskiej armii, w szczególności wojskowe transportery opancerzone, takie same ja te, widziane w Darfurze w marcu 2007 r. Nowy protokół o współpracy wojskowej z Sudanem Białoruś podpisała 26 czerwca 2006 r. O handel bronią AI oskarża również Kuwejt i Arabię Saudyjską.

Biorąc pod uwagę wszystkie dane zebrane w raporcie, zarówno te opierające się na zeznaniach naocznych świadków, jak i uzyskane z poufnych źródeł, AI pilnie wzywa społeczność międzynarodową do podjęcia kroków, mających na celu wzmocnienie kontroli przestrzegania embarga, aby zatrzymać napływ broni do Sudanu. Dałoby to szansę na uchronienie ludności cywilnej przed przemocą.

Według AI konieczne jest stworzenie traktatu regulującego światowy handel bronią, tak by nie podsycał on katastrofalnych w skutkach konfliktów. AI prowadzi kampanię na rzecz takiego traktatu od października 2003 r. Kampania ta jest częścią kampanii Control Arms (Broń kontrolowana).

Dowiedz się więcej:



Powrót


Polecamy: