Dlaczego nie powinniśmy ufać korporacjom w kwestii zwalczania głodu na świecie?

tekst_nr_4

Okładka „Nowej Wizji dla Rolnictwa”, http://tufts.us5.list-manage.com;

31 stycznia 2014, autor – Timothy A. Wise
Global Development And Environment Institute, Uniwersytet w Tuft,
IGO – przekład i opracowanie wybranych fragmentów artykułu z języka angielskiego

Tekst stanowi analizę udziału koncernów ponadnarodowych w globalnym kryzysie żywnościowym. Autor sugeruje, że ich udział jest często związany z rozwijaniem rynków w celu wprowadzania własnych produktów.

GENEVA – W zeszłym tygodniu, podczas Światowego Forum Ekonomicznego (ŚFE) globalne elity spotkały się w Davos (Szwajcaria) płacąc 20,000 dolarów od osoby za przywilej zaprezentowania wielkich rozwiązań problemów innych ludzi.

Odpowiedzią na problemy świata jest w ich mniemaniu „Nowa Wizja dla Rolnictwa”1 oraz opracowany przez państwa należące do grupy G8 „Nowy Sojusz dla Bezpieczeństwa Żywnościowego i Odżywiania”2. W rzeczywistości strategie te reprezentują nowe, nazbyt śmiałe inicjatywy bogatego świata na rzecz rozwiązania problemu głodu wśród najbiedniejszych.

Propozycje działań wysuwane przez elity G8 i wspierające je koncerny ponadnarodowe w kierunku drobnych rolników można przyrównać do tego samego wina „przelewanego” do nowych, pozornie pięknych butelek. Wino reprezentuje m.in. silny nacisk na rozwiązania technologiczne, gospodarstwa przemysłowe czy na wysokonakładowe metody produkcji nieadekwatne do potrzeb drobnych rolników3.
Nowymi butelkami można określić natomiast kolejne, pozornie korzystne dla rolników rozwiązania, strategie czy kampanie promujące odpowiedzialne inwestycje.

Warto zwrócić uwagę na fałszywy obraz wspomnianych butelek. Marki ponadnarodowych korporacji pokazują szczęśliwych afrykańskich rolników na porośniętych bujną roślinnością polach, dołączając do tych obrazów chwytliwe zwroty takie jak: „zrównoważone rolnictwo”, „produkcja wrażliwa na zmiany klimatu” czy „wychodząc naprzeciw światowym potrzebom żywnościowym”. Powyższe hasła brzmią tak, jak gdyby przedstawiciele tych marek brali udział we własnych kampaniach reklamowych.

Właściwie można powiedzieć, że biorą. Wzrost zainteresowania rozwojem rolnictwa w wielu krajach na całym świecie jest widoczny od dłuższego czasu, jednak obecnie obserwuje się nowe zjawisko w postaci wyraźnej dominacji sektora prywatnego w tej dziedzinie gospodarki. W perspektywie międzynarodowej sektor prywatny jawi się jako jeden z liderów ponadnarodowych przedsiębiorstw agrobiznesu4.

Jaka jest geneza ingerencji sektora prywatnego w rolnictwie? W 2009 roku po gwałtownym skoku cen żywności w skali globalnej państwa grupy G8 nakłoniły kraje bogate do przekazania części funduszy publicznych, aby wesprzeć produkcję w krajach rozwijających się. W efekcie zmalały fundusze na finansowanie działań rolniczych w państwach wysoko rozwiniętych, a ich geograficzna (pod względem dystrybucji tych funduszy) ambicja uległa znacznemu zawężeniu. Kraje te uzależniły rolnictwo od korporacyjnego przywództwa i inwestycji, które dysponowały dużym kapitałem, przez co ich wprowadzenie wiązano z szybkim rozwojem tego sektora.
W tym roku wietnamscy przywódcy chwalili Nową Wizję ŚFE wspierającą rolę „publiczno-prywatnych spółek” (PPS) w „integracji łańcucha wartości” i promującą rozwój. Dzięki silnemu tzw.development state5 i wysokoproduktywnym gospodarstwom prowadzonym przez drobnych rolników (opartym na uprawie ryżu na eksport) Wietnam może pozwolić sobie na współpracę z międzynarodowymi partnerami korporacyjnymi6. W razie negocjacji z koncernami ponadnarodowymi władze krajowe posiadają więc relatywnie silną pozycję.
Jeśli chodzi natomiast o rządy afrykańskie, to przystępują one do negocjacji ze spółkami o charakterze publiczno-prywatnym z nadmierną pokorą. Tylko 20% tamtejszych planów inwestycji w rolnictwo jest pokrywane z funduszy rządowych. W lukę tę wpasowuje się Nowy Sojusz pastw grupy G8, który kusi cierpiące na brak gotówki rządy afrykańskie intratnymi inwestycjami zagranicznymi.

Nie ulega wątpliwości, że państwa afrykańskie potrzebują inwestycji. W wielu z nich brak kapitału prywatnego i wysoko wykwalifikowanej kadry zdolnej do zarządzania złożonymi projektami. Infrastruktura jest słabo rozwinięta. Kwestia ta dotyczy w szczególności dziedziny transportu kluczowej zarówno dla handlu wewnętrznego, jak i międzynarodowego, a także systemów nawadniania kluczowych dla zwiększenia produktywności rolnictwa.

Inwestycje w infrastrukturę czy systemy nawadniania rzadko są realizowane przez sektor prywatny. Ze względu na długoterminowy charakter, częściowo traktuje się je jako dobra publiczne o potencjalnie szerokim zasięgu. Jeśli „publiczna” strona spółek publiczno-prywatnych ma zapewnić tego typu inwestycje, to do osiągnięcia sukcesu będzie jej potrzebne wsparcie międzynarodowego donora.

Jednym z wyzwań dla Nowego Sojuszu państw grupy G8 jest jego kompatybilność z narodowymi priorytetami rozwojowymi poszczególnych państw. Wielonarodowe przedsiębiorstwa agrobiznesu szukają raczej sposobu na rozwinięcie swoich rynków (np. firma Monsanto zaopatrująca rolników w nasiona i agrochemikalia), lub też poszukują nowych, tanich źródeł działalności eksportowej (np. przedsiębiorstwa wydobywcze lub fabryki odzieżowe).

Jeśli głównym priorytetem rządów państw afrykańskich jest wzrost produktywności rodzimych producentów żywności w celu polepszenia warunków życia rolników i zapewnienia wewnętrznego bezpieczeństwa żywnościowego w świecie niestabilnych i nieprzewidywalnych cen, to czy prywatny kapitał ma tu czego szukać? Raczej nie, i rzeczywiście często nie interesuje się wspomaganiem tych rządów.

23 stycznia 2014 roku w Davos, Ellen Kullman7 przemawiała w sprawie Nowego Sojuszu podczas panelu prowadzonego przez dyrektora USAID – Rajiva Shaha. Cytując fragment ekspertyzy przedsiębiorstwa DuPont, którą można by określić jako „to w górę, to w dół łańcucha wartości”, organ wykonawczy firmy odpowiedzialny za zarządzanie chemikaliami8 obiera najlepszy tor w sposobie wyżywienia rosnącej populacji Afryki poprzez pomoc w „przyśpieszeniu lokalnego rozwoju”.
Według Kullman, „Działania te uczynią import przystępnym, polepszą politykę handlową, [usprawnią] wolny przepływ żywności, umożliwią zbudowanie rolniczych systemów żywnościowych i łańcuchów wartości, zapewnią rozwój nowych metod wydłużania trwałości produktów spożywczych, zwiększenie dostępu do świeżej i zróżnicowanej żywności, a także edukację żywnościową zachęcając tym samym do zdrowego odżywiania się w miarę zwiększania dochodów”.

Przyjrzyjmy się tej kwestii nieco bliżej. Wszystkie powyższe propozycje wykluczają drobnych rolników. Zamiast tego oferują zwiększenie importu, obniżenie jego kosztu, włączenie żywności w łańcuch wartości zdominowany przez przedsiębiorstwa wielonarodowe, a także zapewniają lepsze jakościowo jedzenie miejskim konsumentom klasy średniej, których zachęcają do spożywania swoich „mniej szkodliwie” przetworzonych produktów.

Dla drobnych rolników starających się ulepszyć produkcję podstawowych produktów spożywczych, w tej nowej, pięknej butelce wciąż widać stare wino. W rzeczywistości butelka ta nie zawiera prawdopodobnie nic ponad skoncentrowaną dawkę chemikaliów rolniczych firmy DuPont czy zasiłek w postaci wysoko proteinowego napoju rekompensującego kolejne marne zbiory.

Jeśli partnerzy korporacyjni przystępujący do Nowego Sojuszu zechcą przyczynić się do poprawy bezpieczeństwa żywnościowego w Afryce, będą musieli wykazać, że są gotowi do rzetelnego partnerstwa z rządami narodowymi z poszanowaniem ich priorytetów rozwojowych. Będą także musieli składać długoterminowe zobowiązania gwarantujące, że ich działania nie ograniczą się wyłącznie do otwierania rynków na własne towary.

źródło w języku angielskim: Globalpost.com
plik do pobrania – Nowa wizja rolnictwa: http://tufts.us5.list-manage.com/track/click u=74907371d448da77287940e4d&id=7de1bb3b52&e=88eaa16beb

artykuł na temat Nowego Sojuszu państw grupy G8: http://tufts.us5.list-manage2.com/track/click?u=74907371d448da77287940e4d&id=d605ba1e23&e=88eaa16beb

1 http://tufts.us5.list-manage.com/track/click?u=74907371d448da77287940e4d&id=7de1bb3b52&e=88eaa16beb

2 http://tufts.us5.list-manage2.com/track/click?u=74907371d448da77287940e4d&id=d605ba1e23&e=88eaa16beb

3 Autor zaznacza, że drobnych rolników w Europie nie stać na większość z wymienionych w artykule propozycji.

4 Prawdopodobnie chodzi tu o wzmożone zainteresowanie sektora prywatnego rolnictwem, w którym to obszarze działało wcześniej przede wszystkim państwo. Z czasem okazało się, że przedsiębiorstwa prywatne posiadają dużo większe możliwości działań poza granicami rodzimego państwa niż przedsiębiorstwa państwowe, a także, że z wielu powodów są dużo bardziej efektywne.

5 Developmental state – termin określający rodzaj planowania makroekonomicznego kierowanego przez państwo; wstępnie odnosił się do Azji Wschodniej, później jego zastosowanie rozszerzono również na kraje poza granicami tego regionu (np. państwa Afryki), http://www.etu.org.za/toolbox/docs/govern/state.html.

6 Rząd Wietnamu przekształcił spustoszone w trakcie wojny ziemie w wysokoproduktywne gospodarstwa chłopskie produkujące ryż na eksport.

7 Ellen Kullman – Dyrekor Naczelna firmy DuPont;

8 Prawdopodobnie jest to cytat przedstawicielstwa segmentu Chemikaliów firmy DuPont. Jego dyrektorem jest wiceprezes tego przedsiębiorstwa – Mark P. Vergnano.

Przeczytaj artykuły o podobnej tematyce: