Prawa człowieka w korpoświecie. Najnowszy raport Corporate Human Rights Benchmark niesie smutne wnioski

101 korporacji oceniło swoje starania o poszanowanie praw człowieka na mniej niż 30%. Przemysł wydobywczy wypada najlepiej. Tylko co to naprawdę znaczy..?

 

Na stronie Corporate Human Rights Benchmark ukazał się raport poświęcony temu jak korporacje przestrzegają i chronią prawa człowieka swoich pracowniczek i pracowników. (pełen raport tutaj🙂

W rankingu wzięło udział 101 korporacji. Raport to efekt dziewięciu miesięcy zbierania danych, prowadzenia badań i analizowania sytuacji w największych światowych korporacjach działających w trzech sektorach wysokiego ryzyka w kontekście poszanowania praw człowieka: w przemyśle odzieżowym, wydobywczym oraz rolniczym.

Wnioski są przytłaczające. Siedem lat po uzgodnieniu i uruchomieniu UNGP (Wytycznych ONZ dotyczących Biznesu i Praw Człowieka) większość firm działających w badanych sektorach przemysłu nie wykazuje poszanowania praw człowieka. Według kryteriów wskaźnika CHRB, wypracowanego przez gremium eksperckie m.in. w konsultacji z samymi korporacjami (szczegóły na temat wskaźnika CHRB w dalszej części tekstu), korporacje te, według własnego wskaźnika, dostałyby …mniej niż mierny za swoją działalność na polu ochrony praw człowieka. Osiągnięta średnia ocena to niecałe 30%.

Wskaźnik CHRB bada jak temat praw człowieka funkcjonuje w badanych korporacjach na różnych poziomach: począwszy od funkcjonowania na poziomie deklaracji (czy temat w ogóle jest obecny w publicznej komunikacji firmy), na poziomie wypracowanych narzędzi (przepisów, procedur czy ustaleniu osób odpowiedzialnych na poziomie zarządu), oraz na poziomie praktycznym (jak faktycznie rozwiązywane są sytuacje sporne, czy firma dba o godziwą płace etc).

Większość firm wciąż postrzega prawa człowieka jako peryferyjne lub nieistotne dla ich modelu biznesowego.

Poniżej kilka danych statystycznych:

Tylko trzy firmy uzyskały wynik ponad 70%; średni wynik we wszystkich firmach wynosił 27%. Wynik poniżej 30% osiągnęło prawie dwie trzecie firm , a ponad jedna czwarta firm osiągnęła wynik całkowity poniżej 10%.

40% firm zdobyło zero punktów we wszystkich badanych dziedzinach (dotyczących wprowadzenia problematyki poszanowania praw człowieka do firmowych procedur, na gruncie oficjalnym i/lub stosowanych w firmach praktyk).

• Jedna czwarta firm otrzymała mniej niż 10% w zakresie poruszania tematyki praw człowieka (oszacowania skali problemu czy w ogóle podejmowania tematu). Prawie jedna czwarta firm nie otrzymała punktów nawet za publiczne zobowiązanie się do przestrzegania praw człowieka.

• 69% nie jest w stanie wykazać się zobowiązaniem do zaradzenia negatywnym skutkom łamania praw człowieka wobec pracowników i pracowniczek (osób fizycznych lub społeczności).

• Statystyki dotyczące praktyki: Na ponad jedną trzecią zbadanych poważnych zarzutów nie zareagowano publicznie w żaden sposób. Mniej niż połowa zarzutów dotyczących poważnego naruszenia praw człowieka doprowadziła do poważnego zaangażowania firmy wobec pracowników lub pracowniczek dotkniętych problemem. Ponadto spośród prawie 100 zbadanych spraw zaledwie 3% przypadków wskazuje na skuteczne zadośćuczynienie dla ofiar.

• Największym wyzwaniem jest brak znaczących postępów w stosunku do poprzedniego roku (za wyjątkiem kilku korporacji które uzyskały najlepsze wyniki).

• Relatywnie najkorzystniej wypadł w tym badaniu przemysł wydobywczy. Różnica na korzyść tego sektora wynosi 2% (jeśli chodzi o średnie wyniki dla wszystkich sektorów).

• Praktycznie żadna firma nie wykazała silnych zobowiązań do zapewnienia godziwych płac osobom zatrudnionym w swoich łańcuchach dostaw.

• Wyniki CHRB za rok 2018 pokazują grupę korporacji liderskich, dla których temat poszanowania praw człowieka stał się istotny także ze względów wizerunkowych. Ta grupa to…trzy korporacje: Adidas, Rio Tinto i BHP Billiton. Według wskaźnika CHRB w tych firmach temat praw człowieka zaczął funkcjonować na poważnie.

Według rankingu CHRB ​​Adidas, Rio Tinto i BHP Billiton, Marks & Spencer Group, Unilever, Vale, ENI i VF osiągnęły wynik powyżej 60% w 2018 roku. To pokazuje, że wprowadzenie tematyki ochrony praw człowieka do biznesu nie stanowi przeszkody dla dobrej kondycji finansowej przedsiębiorstw (firmy nadal są liderami w swoich branżach).

• Spośród firm ze wszystkich trzech sektorów zaledwie cztery firmy uzyskały maksymalną punktację wskazującą, że przynajmniej jeden członek zarządu ma zobowiązania związane ze zobowiązaniami firmy w zakresie praw człowieka oraz że upublicznia kryteria (BHP Billiton, Carrefour, Marks & Spencer i Unilever).

• Zdecydowana mniejszość przedsiębiorstw była w stanie wykazać iż posiada systemy zachęt związane z poszanowaniem kluczowych kwestii w zakresie praw człowieka; a aż 80% przedsiębiorstw nie było w stanie wykazać żadnych powiązań między wynagrodzeniem zarządu a wprowadzeniem przez tenże tematyki praw człowieka do firmy oraz procedur/narzędzi do przestrzegania tych praw.

Wniosek jaki płynie z przedstawionych badań jest następujący: brak zainteresowania tematem poszanowania praw człowieka, oraz brak wdrożenia zasad UNGP dotyczy całego niemal sektora odzieżowego, rolniczego oraz wydobywczego.

Kilka słów o prawach człowieka w biznesie

Prawa człowieka to podstawowe standardy zapewniające godność i równość każdej osobie. Przedsiębiorstwa i biznes w ogóle, mogą mieć zarówno pozytywny wpływ na prawa człowieka, jak i negatywny. Firmy mogą bowiem dbać o zapewnienie odpowiedniego czasu i wymiaru pracy, o godziwe zarobki, o zapewnienie bezpieczeństwa i ochrony zdrowia, wypracowywać procedury na sytuacje sporne pomiędzy pracodawcą a pracobiorcą, lub…mogą o to nie dbać.

Ryzyko braku poszanowania praw człowieka w przemyśle wydobywczym, rolniczym czy odzieżowym jest wysokie ze względu na m.in. takie czynniki jak nastawienie na konkurencyjność i na wynik rynkowy, z powodu słabej przejrzystości (związanej ze skomplikowanym łańcuchem dostaw, skomplikowaną i rozbudowaną strukturą dużej firmy itd.) a także ze względu na fakt iż wiele zakładów, kopalni i fabryk umieszczonych jest w rejonach globalnego Południa gdzie temat praw człowieka wciąż jeszcze się przebija do świadomości, prawo nie zawsze chroni pracownika a jednocześnie ludzie ze względów materialnych są skłonni godzić się na złe warunki pracy czy inne naruszenia swoich praw.

Od mniej więcej dekady coraz więcej mówi się o prawach człowieka i stanie ich poszanowania na świecie – także w świecie korporacji. Rozmaite instytucje podkreślają wagę problemu i podejmują próby wprowadzenia zasad ogólnoludzkich w świat biznesu i korporacji.

Pierwszy globalny zestaw zasad operacyjnych, Wytyczne ONZ dotyczące Biznesu i Praw Człowieka (UN Guiding Principles on Business and Human Rights lub UNGP), został oficjalnie zatwierdzony w 2011 roku. Zasady UNGP podkreślają podstawową odpowiedzialność korporacji: firmy muszą szanować prawa pracowników, społeczności, konsumentów i innych osób potencjalnie dotkniętych ich własnymi działaniami, jak również ich relacji biznesowych, oraz wykazać, jak to robią.

W reakcji na UNGP powstały kolejne standardy, takie jak choćby:

wytyczne OECD dla przedsiębiorstw wielonarodowych (tutaj lub tutaj  ),

czy wytyczne dotyczące społecznej odpowiedzialności ISO 26000 (tutaj). Ich celem- częściowo zresztą spełnionym- było wzmocnienie statusu wytycznych ONZ jako autorytatywnego punktu odniesienia dla korporacyjnego poszanowania praw człowieka oraz ogólne nagłośnienie tematu.

Wraz z obowiązkową dyrektywą UE w sprawie ujawniania informacji niefinansowych (2014 r.), brytyjską ustawą o niewolnictwie współczesnym (2015 r.), francuską ustawą o należytej staranności (2017 r.) oraz oświadczeniem Niemiec w krajowym planie działania (że rząd zbada dalsze kroki, w tym środki legislacyjne, jeśli ponad 50% wszystkich niemieckich przedsiębiorstw z ponad 500 pracownikami nie podejmie wiarygodnych działań w celu włączenia do swoich działań należytej staranności w zakresie praw człowieka do 2020 r.), widzimy zmianę w kierunku bardziej obowiązkowej sprawozdawczości. Powinno to skłonić więcej firm do osadzenia praw człowieka w swoich działaniach i do informowania o ich wynikach, nawet jeśli jest jeszcze wcześnie, aby dostrzec odzwierciedlenie w praktyce.

Niestety, w zderzeniu z zasadami biznesu- a często po prostu z brakiem otwartości na osadzenie tematu praw człowieka w korporacyjnej działalności niejednokrotnie zalecenia pozostają martwym zapisem na papierze.

Po co zatem Corporate Human Rights Benchmark?

Czy nowy wskaźnik nie jest kolejnym zestawem pobożnych życzeń? Otóż właśnie nie jest. A przynajmniej w teorii jego funkcja nie polega na byciu pobożnym ozdobnikiem dla działalności korporacji. CHRB to wskaźnik połączony z rankingiem korporacji. Jest to owoc konstatacji- także wśród przedstawicieli świata korporacji- że brakuje narzędzi do wdrażania ochrony praw człowieka w korporacjach, a cały proces ochrony praw człowieka czy implementacji różnych ku temu narzędzi opiera się na dobrowolności ze strony wielkiego biznesu.

Wskaźnik, który poniżej opiszemy bardziej szczegółowo, może być również potraktowany jako narzędzie pokazujące konkretny kierunek rozwoju. Ponadto, w połączeniu z rankingiem czyli w oparciu na konkurencyjności firm wobec siebie, coroczny raport wskazuje liderów i leni w dziedzinie implementowania działań i idei związanych z ochroną praw człowieka. Działa zatem poprzez uczynienie praw człowieka niejako branżowym wewnętrznym tematem i motywatorem oraz skłonienie bardziej odpowiedzialnych firm do próby zmiany zachowania swoich partnerów, co w przypadku największych firm można przeliczyć na setki tysięcy poprawionych sytuacji życiowych.

CHRB to efekt kilkuletniej współpracy organizacji na rzecz praw człowieka, firm i ekspertów z dziedziny badań, a także przedstawicieli korporacji wrażliwych na temat praw człowieka w biznesie. Opracowaniem wskaźnika, zbieraniem danych oraz analizą tychże zajmuje się stworzona w 2013 roku inicjatywa wielostronna pod zbiorczą nazwą Corporate Human Rights Benchmark Ltd. W jej skład wchodzą APG Asset Management (APG), AVIVA Investors, Business&Human Rights Resource Centre, EIRIS Foundation, Institute for Human Rights and Busieness (IHRB), Nordea Wealth Management oraz VBDO (the Dutch Association of Investors for Sustainable Development).

Co to jest CHRB czyli co dokładnie badano w korporacjach?

Metodologia CHRB jest wynikiem szeroko zakrojonych konsultacji z wieloma zainteresowanymi stronami z udziałem przedstawicieli ponad 400 firm, rządów, organizacji społeczeństwa obywatelskiego, inwestorów, naukowców i ekspertów prawnych.

Wskaźnik składa się z sześciu kryteriów, a ich istotność nie jest liczona po równo. Jest to ocena ważona, na którą składają się:

A) 10%- ZARZĄDZANIE I POLITYKA (ang. GOVERNANCE AND POLICIES)

B) 25%- WZMOCNIENIE SZACUNKU DLA PRAW CZŁOWIEKA ORAZ NALEŻYTA STARANNOŚĆ (ang. EMBEDDING RESPECT AND HUMAN RIGHTS DUE DILIGENCE)

C) 15% – ŚRODKI ZARADCZE I MECHANIZMY ROZPATRYWANIA SKARG (ang. REMEDIES AND GRIEVANCE MECHANISMS)

D) 20%- PRAKTYKA DZIAŁANIA: WDROŻONE FAKTYCZNIE PRAKTYKI W ZAKRESIE OCHRONY PRAW CZŁOWIEKA (ang. PERFORMANCE: COMPANY HUMAN RIGHTS PRACTICES)

E) 20%- PRAKTYKA DZIAŁANIA: RZECZYWISTE REAKCJE NA POWAŻNE PRZYPADKI (ang. PERFORMANCE: RESPONSES TO SERIOUS ALLEGATIONS)

F) 10%- PRZEJRZYSTOŚĆ (ang. TRANSPARENCY)

 

(dalsze szczegóły na temat tego co dokładnie bada wskaźnik znajdziemy tutaj)

Przemysł wydobywczy

Z racji tego iż niniejszy tekst nie stanowi tłumaczenia całego ogromnego raportu oraz z racji poruszanych przez Instytut Globalnej Odpowiedzialności tematów (takich jak minerały konfliktu, sprawiedliwa elektronika, wydobycie) poświęcimy więcej miejsca sektorowi wydobywczemu.

W rankingu CHRB oceniono 41 największych firm wydobywczych na świecie. W porównaniu do sektora odzieżowego oraz sektora rolniczego korporacje wydobywcze uzyskały średnie wyniki wyższe o 2%. Czy to powód do zadowolenia? Średni osiągnięty wynik w branży wydobywczej to 29,4%. Porównując uzyskaną ocenę do progów procentowych, dajmy na to, w polskiej szkole podstawowej, 29% nie kwalifikuje ucznia do oceny miernej.

Wyniki pokazują iż jeśli chodzi o podjęcie tematu praw człowieka i implementację narzędzi służących ochronie tych praw, od 2017 r. odnotowano w branży wydobywczej ogólną niewielką tendencję wzrostową. Jednak firmy wydobywcze uzyskały mniej punktów w części B (wzmocnienie szacunku dla praw człowieka oraz należyta staranność) w porównaniu do pozostałych części składowych wskaźnika. Warto dodać, że różnice między wynikami w poszczególnych składowych wskaźnika są dość małe.

Poniżej kilka danych statystycznych na temat korporacji wydobywczych:

• Firmy Rio Tinto i BHP Billiton konsekwentnie znajdowały się w pierwszej trójce firm w każdej badanej dziedzinie.

• Firmy „zero scoringowe” były bardziej zróżnicowane. Ponad jedna czwarta zdobyła poniżej 10%, a tylko 7 z 41 firm zdobyło ponad 50%.

• Praktycznie żadna firma z przemysłu wydobywczego nie wykazała zobowiązań do zapewnienia godziwych płac osobom zatrudnionym w swoich łańcuchach dostaw.

Mniej niż 10% przedsiębiorstw wypracowało zobowiązania w zakresie własnej oficjalnej polityki dotyczące ochrony obrońców praw człowieka lub współpracy z nimi.

30% firm nie było w stanie wskazać jednostki odpowiedzialnej na poziomie zarządu w zakresie praw człowieka (konkretnych członków zarządu, podpisanej polityki w tym zakresie czy zestawu zadań lub celów).

• Prawie dwie trzecie przebadanych firm (63%) nie ujawniło, w jaki sposób zarząd omawia i ocenia kwestie praw człowieka.

• Odnośnie punktu A (zarządzanie i polityka firmy) 10 firm wydobywczych uzyskało maksymalną liczbę punktów. Odwracając tę daną, oznacza to, że ​zaledwie jedna czwarta firm wydobywczych publicznie opisuje proces swoich zobowiązań w zakresie praw człowieka oraz ryzyka, które mają być regularnie omawiane na poziomie zarządu, służąc przykładem zastosowania poszanowania praw człowieka w praktyce.

Smutne podsumowanie, konkretne wnioski na przyszłość

Przedmiotem badań były zakłady, kopalnie i fabryki z Azji (stanowiły one 11% badanych zakładów), Afryki Południowej (14%), Rosji (14%), Europy (41%), Ameryki Północnej (22%) oraz Ameryki Południowej (32%). Procenty podane w nawiasach nie sumują się do 100, ponieważ część korporacji posiada zakłady w różnych częściach globu (na przykład BHB Billiton and Rio Tinto).

 

 

Większość firm wydaje się nie tylko nie posiadać ani nie wdrażać żadnych procedur w zakresie ochrony praw człowieka, ale nawet być słabo świadoma potencjalnych zagrożeń związanych z poszanowaniem praw człowieka. Przez ostatnie dwa lata korporacje dokonały niewielkich lub zerowych postępów jeśli chodzi o umieszczenie praw człowieka w obrębie ich działalności. Większość firm wywiązała się z założeń na poziomie 27%. Gdyby z takim samym zaangażowaniem realizowały cele gospodarcze, zapewne nie byłoby ich już na rynku.

Krytycy mogliby tutaj podważyć założenia całej metodologii lub założone cele do realizacji w zakresie poszanowania praw człowieka. Powodem kiepskiego postępu bywa przecież źle nakreślony plan, błędna diagnoza lub cele niemożliwe do osiągnięcia: nierealistyczne, w zbyt krótkim terminie etc.

Jednak argument ten nie wydaje się zasadny. Wyraźna przepaść między firmami liderskimi a tymi o niższej punktacji podkreśla różnice w podejściu do poszanowania praw człowieka w teorii, deklaracjach oraz w praktycznych działaniach, a także odnośnie przejrzystości działań korporacji. Tych kilka firm wiodących odnotowało znaczny wzrost swoich wyników: firmy takie jak ENI, Adidas, Vale, Diageo i Danone zdobyły co najmniej 25% więcej niż w badaniu pilotażowym rok wcześniej. Wyniki te pokazują jasno, że szybka zmiana jest jak najbardziej możliwa. Do tego korporacje szanujące prawa człowieka i uznające je za część swojej polityki pracowniczej i wizerunkowej wcale nie bankrutują, nie przegrywają z konkurencją, jednym słowem- nadal miewają się dobrze.

Fakt, że większość firm wypada w tym badaniu źle wcale nie oznacza że wyznaczone cele były nierealne do osiągnięcia. Na przykład- 80% korporacji uzyskało zero punktów w odniesieniu do śledzenia skuteczności działań firmy (transparentność). Jednocześnie jednak wyniki pokazują iż nie jest to zadanie niemożliwe, ponieważ 10 firm uzyskało pełną punktację w tym zakresie.

Zatem przyczyna leży gdzie indziej. Nie w niemożliwości osiągnięcia zamierzeń, ani nie w trudnościach związanych z implementacją założeń. Lecz w samym podejściu i chęci do działania. Płynąca ze strony korporacji motywacja do zajęcia się problematyką praw człowieka (czego owocem jest m.in. niniejsze badanie oraz wskaźnik CHRB) to zapewne cenna inicjatywa, ale nieskuteczna.

Z tego względu wyniki raportu powinny być nie tylko sygnałem ostrzegawczym dla przedsiębiorstw i inwestorów na całym świecie. Przede wszystkim powinny stanowić materiał do przemyśleń oraz, przede wszystkim impuls do działań dla rządów. Wniosek bowiem nasuwa się sam- bez odgórnego prawodawstwa oraz odgórnej egzekucji tego prawodawstwa postęp w zakresie poszanowania praw człowieka w biznesie następować będzie ślamazarnie bądź…wcale.

Tu można sprawdzić jakie są wyniki konkretnych korporacji (firmy wydobywcze są po prawej stronie, oznaczone ikoną z diamentem).

Raport można przeczytać tutaj:

Przeczytaj artykuły o podobnej tematyce:

, , , , , ,