75 polskich organizacji pozarządowych krytycznie o TTIP

Tuż przed 7. rundą negocjacji umowy handlowej UE-USA grupa 32 polskich organizacji pozarządowych opublikowała wspólne stanowisko, w którym zwraca uwagę na zagrożenia związane z Transatlantyckim Partnerstwem w dziedzinie Handlu i Inwestycji (TTIP).

[Aktualizacja 06.07.2015: Pod stanowiskiem podpisało się już 75 organizacji! Uzupełniona lista organizacji-sygnatariuszy znajduje się na stronie www.UwagaTTIP.pl]

Polskie organizacje domagają się przejrzystości negocjacji i wdrożenia demokratycznych procedur pracy nad umową handlową ze Stanami Zjednoczonymi. Organizacje postulują także wykreślenie kontrowersyjnego systemu rozstrzygania sporów inwestor-przeciw-państwu (ang. ISDS), zrezygnowanie z rady współpracy regulacyjnej, która mogłaby prowadzić do obniżenie standardów służących interesom publicznym.

Tekst stanowiska oraz lista sygnatariuszy znajduje się na stronie: www.UwagaTTIP.pl

Organizacje i koalicje organizacji podpisane pod wspólnym stanowiskiem na co dzień zajmują się różnymi tematami: prawami cyfrowymi i obywatelskimi, ekologią i zmianami klimatycznymi, rolnictwem tradycyjnym, ochroną przed GMO, sprawami lokalnymi, sprawiedliwym handlem, edukacją globalną i współpracą rozwojową. Wspólne stanowisko tak różnych organizacji ma pokazać, że w Polsce jest potrzebna szeroka debata o TTIP, podobna do tych, które toczą się w wielu krajach Europejskich.

– Polska zajmuje ósme miejsce na świecie wśród krajów najczęściej pozywanych przez zagranicznych inwestorów w ramach arbitrażu inwestycyjnego. – mówi Marcin Wojtalik z Instytutu Globalnej Odpowiedzialności (IGO).

– Wiemy, że firmy amerykańskie wytoczyły Polsce co najmniej 6 spraw przed prywatnymi trybunałami arbitrażowymi. Niestety umowy inwestycyjne zabraniają rządowi ujawnienia szczegółów tych pozwów i odszkodowań. Nie znamy nawet nazw wszystkich firm, które w ten sposób żerują na polskim budżecie. Jeśli ISDS będzie częścią TTIP, w podobnej sytuacji będą zachodnie kraje UE. Nie dziwne, że wywołuje to tam poważny sprzeciw organizacji pozarządowych, wielu posłów do Parlamentu Europejskiego i parlamentów krajowych – ocenia Wojtalik.

– Współpraca regulacyjna jest jednym z kluczowych zagrożeń związanych z TTIP. – przekonuje Józef Halbersztadt z ISOC Polska. – Proponowana rada ds. współpracy regulacyjnej może może dać większy wpływ lobbistom z korporacji, a uszczuplić możliwość podejmowania decyzji przez demokratycznie wybrane instytucje w UE i USA – przekonuje Halbersztadt.

Na tajność TTIP zwróciła uwagę m.in. europejska rzecznik praw obywatelskich, która w lipcu br. rozpoczęła dochodzenie w tej sprawie, a następnie rozpoczęła konsultacje społeczne na temat przejrzystości negocjacji TTIP.

W szybkim tempie rośnie w UE sprzeciw wobec arbitrażu inwestycyjnego (ISDS). Kilka dni temu rząd Niemiec ogłosił, że nie zgadza się na ISDS zarówno w TTIP, jak i w umowie handlowej UE-Kanada (CETA).  Wcześniej wątpliwości wobec prywatnych trybunałów arbitrażowych zgłosił m.in. przewodniczący komisji ds. handlu międzynarodowego w Parlamencie Europejskim. Kilka dni temu przeciw ISDS opowiedziała się także niższa izba parlamentu Austrii.

Dwa tygodnie temu Komisja Europejska odrzuciła wniosek o rejestrację Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej przeciw TTIP i CETA. W odpowiedzi, grupa 240 organizacji z 21 krajów UE postanowiła rozpocząć zbieranie podpisów nawet bez oficjalnego zatwierdzenia tej inicjatywy. Zastrzeżenia wobec obecnego kształtu TTIP są w UE tak powszechne, że organizatorzy powinni z łatwością zebrać planowane milion podpisów.

Przeczytaj też:

Przeczytaj artykuły o podobnej tematyce:

, ,